zupełnie nie umiem się przystosować do swojej nowej szkoły. wszystko jest tam takie nieprzyjazne i nieznane. i ja na prawdę nie umiem zmienić swojego nastawienia z " jest beznadziejnie" na jakiekolwiek inne. każdego dnia przylepiony plastikowy uśmiech i próba nawiązania kontaktu, jakiegokolwiek z którego mogłabym się cieszyć, żeby móc mieć namiastkę czegoś co mogłoby mi pomóc się troszkę zaaklimatyzować. tak strasznie tęsknię za wszystkim co było, za tym co się nieodwracalnie skończyło. za tym wszystkim co dało mi tyle radości i smutków, ale takich, które mnie ukształtowały. jest mi tak źle, a nic, na prawdę nic nie potrafię z tym zrobić.
nie bądź smutna.bo wiesz, masz tak na prawdę nieziemskie szczęście. masz kogoś, kogokolwiek. więcej kogoś i potrafisz sie z tego cieszyć. pomyśl, proszę. spróbuj zrozumieć swoje szczęście kochanie. bo ono nie będzie umiało trwać wiecznie gdy jest tak bardzo niedoceniane.
niedziela, 23 września 2012
niedziela, 16 września 2012
never let it go
chyba nie lubię tego. chyba chce mi się płakać. chyba nie wytrzymuję. raczej na pewno nie wyrabiam psychicznie. czuję się tak mocno sama. taka jakby nawet osamotniona. nie lubię zdawać sobie sprawy, że to przeze mnie. że to moja i tylko moja wina. że to tak jakby ode mnie zależy. ale chyba niezupełnie. bo nie jestem już w stanie zmienić wszystkiego, nie siebie. nie tej siebie, z którą walczę od tak dawna, bo to ona ciągle zwycięża. niezwyciężona.
nie potrafię się utożsamić z tylko jedną rzeczą. jest we mnie tyle przeciwieństw i żadne się nie potrafi zgrać z drugim. kreuję jakby samą siebie, nie będąc sobą. nie potrafiąc dogadać sie z własną sobą, chcąc czegoś zupełnie innego niż chcę, robiąc coś zupełnie innego, niż ja to widzę...
wtorek, 4 września 2012
so lonley freezing
totalnie inny rozdział życia. zupełnie inny świat, inny od tego, do którego chyba zdążyłam sie przyzwyczaić, a nawet- co mi tam- przywiązać. tak ciężko jest teraz stamtąd uciec, oderwać się, po prostu odejść. ale nie można wrócić, choćbym nie wiem jak bardzo chciała, nie mogę..
jak bardzo człowiek może się bać, jak bardzo żałować, jak mocno cierpieć, jak cholernie prawdziwie udawać. mając tylko nadzieję na lepsze jutro, albo chociaż pojutrze..
jak bardzo człowiek może się bać, jak bardzo żałować, jak mocno cierpieć, jak cholernie prawdziwie udawać. mając tylko nadzieję na lepsze jutro, albo chociaż pojutrze..
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
