niedziela, 23 października 2011

standard


ciągle o tobie myślę, zapełniałeś dziurę, która teraz jest pusta.
Wyzywająco pusta. Nie ma jej kto zapełnić, bo nie ma ciebie...
a było tak dobrze... tak pięknie..


wystarczyłeś abym była szczęśliwa. Gdybyś kochał, ten stan trwałby do dziś. Obracałeś każdy smutek w uśmiech. Każdą łzę w pozytywną myśl. Byłeś, to mi wystarczyło do kompletnego szczęścia. Właśnie, byłeś- nie jesteś. I to mnie boli najbardziej...

wtorek, 18 października 2011

kolejny smutny koniec...

dopiero dziś poczułam brak uczuć..


zawsze gdy trzymałeś mnie za rękę czułam, że mnie pożądasz. Dzisiaj, gdy chwyciłeś mnie za nadgarstek tylko po to, żeby mnie przytrzymać poczułam, że nic do mnie już nie czujesz. Chociaż łudziłam się jeszcze, że zaś będziemy razem, to teraz wiem, że jest to niemożliwe. Nie chcę być z tobą, kocham cię. Bądźmy przyjaciółmi. Przytul mnie. na zawsze będę dla ciebie..

wtorek, 11 października 2011

dlaczegoo?

trzeba być silnym, wziąć się do kupy i nie dać sobą pomiatać.. no przecież, to jest takie łatwe..
co to miało być? nie życzę sobie! najpierw szepczesz słodkie słówka, tulisz obejmujesz i przytulasz, całujesz jak książę z bajki i nagle znikasz? sorry bejbe, nie mamy szans...

poniedziałek, 10 października 2011

może..

nie, nic na siłę. może powinno zacząć nam zależeć?
wszystko da się naprawić. ja to naprawię, ale ty nie chcesz. to po co?

wgapiam się w ciebie... a nie sorry, w te dwa niebieskie punkciki na twojej twarzy symetrycznie umieszczone nad dołeczkami, które tworzą się gdy się uśmiechasz..

piątek, 7 października 2011

piętnaście lat

nie wiesz o co mi chodzi, gdy mówię, że muszę odejść. 

 masz w sobie to coś, przez co mimo bólu i obietnic mam ochotę zaryzykować


pamiętasz ten dzień. uświadomiłeś mi wtedy jak wiele dla ciebie znaczę. 
to było na prawdę bardzo dawno temu..

czwartek, 6 października 2011

hello, it's me. Yes only me.

ciężko żyć ze świadomością że na świecie jest tak wiele wspanialszych..

kiedy chwyciliśmy się za ręce nasze dusze oplotła cienka nić. Na tyle cienka, że już ją zerwaliśmy..

środa, 5 października 2011

puk? puk puk!

raz szczęście raz smutek, raz rap raz rock. raz ty raz brak ciebie
przyjaźń? jeden oddech, jedno bicie serc. Dwóch serc.