ciągle o tobie myślę, zapełniałeś dziurę, która teraz jest pusta.
Wyzywająco pusta. Nie ma jej kto zapełnić, bo nie ma ciebie...
a było tak dobrze... tak pięknie..
wystarczyłeś abym była szczęśliwa. Gdybyś kochał, ten stan trwałby do dziś. Obracałeś każdy smutek w uśmiech. Każdą łzę w pozytywną myśl. Byłeś, to mi wystarczyło do kompletnego szczęścia. Właśnie, byłeś- nie jesteś. I to mnie boli najbardziej...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz