piątek, 27 lipca 2012

i'm scared of love

wierzysz w to, że będzie lepiej? że jeszcze jest mnóstwo szans, prób i ty im sprostasz? że życie, które jest przed tobą może być usłane różami? że cokolwiek jeszcze ma sens? jeśli tak, to ciesz się, nie każdy ma jeszcze taką wiarę.
tak mocno tracę i tak szybko cierpię.
unikam siebie, a czekam na innych.

wtorek, 24 lipca 2012

gdzieś w środku

niewiarygodne jak wiele można stracić po prostu niczego nie robiąc. czekając na cud, który wcale nie zamierza nadejść. tęskniąc za dawną duszą, którą się w pewnym momencie straciło, nie pamiętając obietnic, sekretów ani nawet zwykłych rozmów. nie znając nowej osoby, którą się stało przez zwykły brak uśmiechu, przez czekanie na kogoś, kto zgubił drogę. nie potrafiąc nawet porozmawiać z człowiekiem, który kiedyś tak wiele znaczył, a teraz zniknął poszukując czegoś lepszego niż ty. nie dostając ani jednej wiadomości do przeczytania,  nie zwracając na siebie uwagi kogokolwiek, komu zależałoby na twoim szczęściu, kogoś kto umiałby sprawić, by twoje myśli w końcu przestały kaleczyć się w twojej głowie. niewiarygodne..
próbowałam poradzić sobie ze światem, korzystać ze wszystkiego co mogłoby mi ofiarować życie. a tu co? środek wakacji a ja oprócz opalenizny niczego nie wyniosłam z tej "wolności". pogrążyłam się gorzej niż kiedykolwiek, zniewoliłam się sama. w swoim pokoju, przed komputerem, oglądając codziennie kolejne odcinki serialów, czytając kolejne rozdziały książek, odkurzając ten sam kawałek podłogi, próbując znaleźć wyjście z tej pułapki, w którą sama się wpakowałam.

poniedziałek, 2 lipca 2012

w wietrze

myślałam, że mi to już przeszło. że pozbyłam się tego uczucia w całości i teraz mam spokój.
wystarczył jeden wieczór, kilka wspólnych wygłupów, jego spojrzenia i ja w jego ramionach. jego widok, w trakcie dzisiejszego spaceru i zdałam sobie sprawę, jak bardzo się myliłam.
 pragnienie wolności. swobody od zobowiązań. wyindualizowanie sie z tego grona, które mnie przytłacza nie wiedząc o co tak w zasadzie chodzi. cierpienie przez magazynowanie swoich przeklętych uczuć, które nijak mają się do rzeczywistości. ucieczka od nich przez ciągłe kłamstwa . zabawa w chowanego z własną przeszłością.