piątek, 16 listopada 2012

Everybody wants somebody
A little more than they should
Everybody'd take that body
If Everybody could



Everybody makes mistakes
Everybody hides
Everybody'd write these words
If Everybody'd hide



Everybody needs somebody
To warm them up at night
I guess a blanket's not enough
When turning off the light



Everybody hurts and cries
Everybody dies
Every love cuts deep and cold
And breaks you down inside



Everybody else's grass is greener
Everybody else's wife is sweeter



Everybody wears their boots
Until the sole runs dull
And Everybody's ears are itching
From waiting for the toll



Everybody says they're sorry
And means it from the bone
Everybody never say it
Until they are alone



Everybody knows the score
Still want to see the game
Everybody clutch their lives
Like fifteen minute fame



Everybody says they're sorry
Still no one there replies
Everybody made mistakes but
Everybody made mistakes but
So did everybody else from time to time

środa, 7 listopada 2012

wierni po porażce...

czasem po prostu przestaję zdawać sobie sprawę, i choćbym nie wiem jak bardzo chciała nie potrafię się tego pozbyć. mój umysł jakby przestaje rejestrować, przejmować się ważnymi rzeczami zajmując się głupimi marzeniami. nierealnymi wizjami świata. świata, w którym mam to czego pragnę, osiągam to do czego zmierzam, kocham tych, którzy kochają mnie. nie wiem czy moja pod i ta druga świadomość chce mi dać do zrozumienia, że niepotrzebny mi rzeczywisty świat, że może to wszystko co się dzieje na prawdę, jest na tyle złe, że muszą czasami sobie odreagować olewając wszystko.? tylko że ja muszę później ponosić wszystkie konsekwencje. i to nie tylko takie, jak poprawianie coraz to kolejnych ocen, ale też znoszenie samotności, która mnie dosięgnęła, brak czasu, który mi gdzieś umyka. brak życia,

mieć go. nie do końca w sumie. ale jednak tak. ale no wiem, że nie. bo nie da rady na tak, skoro nie ma niczego.