polubiłam bycie dziwną. odbiegającą od ideałów piękna, zachowania i poczucia szczęścia. odnalazłam się trochę w świecie, tylko dzięki głupiemu zdaniu, znalezionemu gdzieś na internecie "lubię dziwnych ludzi, bo kto w dzisiejszych czasach może wyglądać normalnie?" no własnie, kto? ktoś kto doskonale radzi sobie ze sobą. ktoś kim zawładnęły zasady moralności, dobrego wychowania. ktoś kogo pochłonęła monotonia, moda, ludzie. do czego to prowadzi? do zagubienia człowieczeństwa. do wywołania u siebie myśli w kategoriach, ja-masa. ja super człowiek, który niczym nie różni się od miliona pozostałych super ludzi. bo chociaż nie przyciągam długich błękitnych spojrzeń, często czuję gdy ktoś mnie lustruje wzrokiem, a innym razem jestem niezauważalna to myślę, że to jest właściwsze, bardziej dla mnie i mogę w tym znaleźć swoją drogę..chyba nie warto jest wracać.
I niby wszystko jest
Tak jak powinno być
Za chwilę zbudzi mnie
Szary świt
Tylko dlaczego ja
Z takim nieludzkim strachem
Nie potrafię
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz