środa, 8 kwietnia 2015

kochanie

krzyk,
pusta przestrzeń
z przeświadczeniem o rozczarowaniu
z ciągłą nadzieją
czym jestem bez niej?

czym bez tego co mnie tworzy...
kim będę bez ciebie,
zaś opuszczona
zaś cierpiąca
nie unosząca ciężaru

nie znosząca myśli huczących
nadeszły wraz z nocą
"przecież nie miałeś mnie zranić"
przecież to czysta przyjemność
-krzyczę głośniej

piątek, 6 marca 2015

nie mogę

jeśli potrafiłabym latać
jeśli potrafiłabym kochać
zdrowo, samą siebie

jeśli umiałabym kłamać
chociaż w połowie tak dobrze
jak łudzę się, że kłamię

umiałabym oderwać sie od samej siebie
jeśli
ale, przecież zrobiłeś to za mnie

chorymi korzeniami miłości
zastąpiłeś te moje
których nieistnienia potrafiłam
nie dostrzegać. 

środa, 11 lutego 2015

już za późno

Zaś wpadłam, jeszcze bardziej po uszy niż zwykle. Jednak tym razem już sobie z tym stosunkowo dobrze radzę.
Boli.Musi boleć, ale oswoiłam się nawet z bólem. Bo przecież dlaczego cierpię? Ponieważ mam nadzieję.Gdyby ona zniknęła przestałabym funkcjonować, a ja ciągle potrafię się łudzić, że mam szansę. Na niego, na szczęście, na radość...
Już się zaczęło. Nie ma odwrotów więc pędzę do przodu, jak na oślep, pod górę.Ciągle tego pragnę, chcę tego bólu. Nie istnieje dla mnie życie, które byłoby go pozbawione. Ciągle ktoś mnie opuszcza, zostawia i porzuca. Otrzymuję prawdę, której nikt inny nie chce. Nauczyłam się, że zazwyczaj jest najgorzej jak być tylko może, że muszę  upadać najniżej i wspinać się najstromiej, i że wszystko okazuje się być moją winą. Więc szacuję to ryzyko. Ciągle się uwalniam, patrzę na boki. Głowa do góry? To już nie w moim stylu.

czwartek, 1 stycznia 2015

slowly dying

skąd mam wiedzieć gdzie podziały się wszystkie moje myśli
jak stałam się
pozbawiona celu, sensu i pomysłów
tylko pragnąca

nie potrafisz mi wytłumaczyć, dlaczego ciągle
wszystko tylko to  dla ciebie
dlaczego to trwa w nieskończonościach
nakładając się na całą mnie

czemu, bez myśli o mnie- żyjesz
nie potrafię już tego unieść
mojego życia bez ciebie.
zdaję się znikać,
umieram, powoli. wiesz?