bezczynnie patrzę jak moje szczęścia znika mi sprzed oczu. jak to, czego pragnęłam rozmywa się i umyka. nie potrafię znieść myśli, że już nie jesteś i nie będziesz mój....
patrzyłeś na nią z jakimś uwielbieniem w oczach, z totalnym oddaniem się. wiem, że to oznacza, że to ona jest na pierwszym miejscu, a nie ja. i że mój triumf się już skończył, ale przytul mnie. chociaż raz, mocniej niż dotychczas, na pożegnanie.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz