w pewnych momentach jedyne o czym marzę to twoje ramiona, w których zawsze czuję się idealnie. bezpiecznie.... po prostu dobrze. coraz rzadziej to czuję... coraz trudniej jest mi się wpakować w twoje ramiona, chociaż kiedyś miałam je prawie na wyłączność. coraz gorzej ze mną w momentach, w których jestem sama. boli jeszcze mocniej.bez chwili wytchnienia. tęsknię. wciąż.
i wciąż to czuję. znów to wraca. znajduję kolejne inne powody, dla których jestem beznadziejna. we wszystkim odpuszczam. nigdzie mnie nie ma. moje królestwo poddało się bez jakiejkolwiek walki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz