moja definicja miłości do ciebie? "ciągłe czekanie, na kolejny ruch"..
umrzyj, umrzyj, umrzyj kochanie moje. nie będzie durnych, przyziemnych przeszkód przez które przychodzi mi teraz płakać. bez tych kłamstw i niedomówień przez które moja codzienność cierpi. bez wspomnień przypominających o tych słowach, w których tkwiliśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz