był wysokim brunetem
o niebieskim spojrzeniu
i nie pozwolił nam się kochać
obrócił w nicość i odszedł
zostaliśmy sami
ale z trzecim głosem w głowie
kto potrafi nam powiedzieć
co mamy zrobić
gdy wszystko się rozpada
pękają szwy
kruszą się rzeźby
wypadają okna
stoimy, czekamy po środku
czujemy chłód nadchodzących lat
żołnierski chód
ostrość nagich ciał
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz