nie mieszczę się w sobie,
kurczę własne myśli
nie odróżniam swojej przestrzeni
nie wiem gdzie ją mam
zaczęłam słuchać Czajkowskiego
być łabędziem
gdy tak naprawdę,
miałam pstre upierzenie
niewyparzoną gadkę
nietrzymający w napięciu ton
myślałam, że z tym da się żyć
trzymałam swoje myśli na uwięzi
krzyczałam do siebie
'wracaj'
'stój'
'nie skacz'
skoczyłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz