niedziela, 28 sierpnia 2011

nie ma już gwiazd


mój plan wieczorów: oglądam wiadomości, biorę szybki prysznic i kładę się do łóżka. Czekam aż rodzice zasną i wtedy szybko wyślizguję się z łóżka bo znajomi już czekają na mnie pod oknem żeby ruszyć na miasto. Nie ma się co łudzić, bez tego ostatniego punktu.. po prostu chora wyobraźnia

marnuję dane mi szanse, marnuję się...marnuję swą duszę




poniedziałek, 22 sierpnia 2011

marnujmy minuty...

nie czekaj na jutro, bo zawsze jest dzisiaj..



otwórz oczy.. i co widzisz? powiedz mi, co widzisz... 


każda chwila stworzona po to, abyś trzymał moją rękę, abyś mnie całował. jeden moment abyś to wszystko stracił..


sobota, 13 sierpnia 2011

mógbłyś?

myślisz, że dlaczego chcę z tobą być? bo boję się duchów? a może bardziej absurdalny pomysł- bo lubię jak się do mnie uśmiechasz? bo trzymasz moją rękę jak prawdziwy mężczyzna? bo potrafisz wytrzymać mnie i wtedy gdy jestem szczęśliwa i wtedy gdy jestem zdołowana? może to są jakieś tam powody, ale jest jeden- najważniejszy: kocham cię całą sobą, a nie ma żadnego powodu do miłości. . .

a mógłbyś mnie w końcu zauważyć?
dostrzec? zerknąć okiem? po prostu chce zaprzątnąć twe myśli przez 0.01 sekundy.
no spójrz!

piątek, 12 sierpnia 2011

noc spadających gwiazd



przyzwyczaiłam się do myśli, że już nie jesteś mój tylko jej. żyłam z tym, całkiem nieźle sobie radziłam pomijajac wieczory podczas których roniłam małe łezki z tęsknoty, ale teraz.. gdy dowiedziałam się, że jesteś już wolny.... moje serce zaczęło bić jakby inaczej, walczę z nadzieją, wiem.. że cię kocham, ale nie chce powtórki z rozrywki. wybacz, nie mamy szans. chociaż tak bardzo pragnę.. NIE nie chcę ciebie...


jasne, nie przejmuj się! rozkochując mnie w sobie nie mogłeś mi nic zrobić! 
Ała! popsułeś mi tylko serce!...


wtorek, 9 sierpnia 2011

małe dziecko

"jestem dorosła" pomyślałam po raz kolejny pijąc kawę, będąc ubrana w różową pidżamkę. 
chciałam uciec niezauważona, lecz misiu siedział i patrzył jak się pakowałam. nawet przewiązanie mu oczu chustką nie załatwiło sprawy. nie uciekłam- bałam się, że powie wszystko mamie.


niedziela, 7 sierpnia 2011

do you like me?

"życie jest piękne" powiedziała zaciskając zęby i powstrzymując łzy..


zamknij się w tym swoim różowym pancerzyku i pozwól mi cieszyć się życiem! odbiłaś mi go? ok.. ale teraz daj mi już spokój!