"jestem dorosła" pomyślałam po raz kolejny pijąc kawę, będąc ubrana w różową pidżamkę.
chciałam uciec niezauważona, lecz misiu siedział i patrzył jak się pakowałam. nawet przewiązanie mu oczu chustką nie załatwiło sprawy. nie uciekłam- bałam się, że powie wszystko mamie.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz