każda minuta zbliża nas do ostatecznego rozstania, a moje uczucie rośnie i rośnie, nie pozwala mi żyć. brak twojej obecności powoduje u mnie... słabość. nie mam siły, na nic a już na pewno nie na cieszenie się życiem. życiem, które bez ciebie jest bez sensu. boję się już tego co będzie. tego że pozostanę już taka na zawsze tylko dlatego, że zostawiłam u ciebie kawałek siebie.
umrzyj, umrzyj, umrzyj. no proszę, nie chcesz żyć, więc po co mnie męczysz. miłości moja...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz