to tak jakbyś jednak coś dalej czuł. chociaż tak w zasadzie nie masz do tego żadnych podstaw. po tym naszym końcu.... ponownym początku i końcu definitywnym. po tych okropnych chwilach, które przez ciebie musiałam przejść, przez ciebie. przez ciebie z nią. po tych wszystkich dzikich akcjach. teraz. rok po tym jak nasz związek się zaczął, zaś COŚ się zaczyna.
tutaj, głęboko. zawsze gdzieś siedzi mały promyczek zła, który mówi mi, że tak być nie powinno. że muszę to zmienić. muszę się zmienić. że nic nie układa się dobrze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz