niedziela, 17 czerwca 2012

po prostu byłam

jeszcze nie wybrałam drogi, którą chcę iść, a życie dostało nagle zawrotnego tempa nie pozwalając mi wszystkiego przemyśleć. przyśpieszając i przyśpieszając zabiera mi moje ukochane momenty, których nie potrafię zrozumieć. gubiąc mnie gdzieś pomiędzy wyobraźnią, a rzeczywistością.
szła plażą starając się skupić całą swoją świadomość na tym, żeby stawiać równe kroki, żeby nie myśleć o tym, co ma się stać. o tym, że zaś poszła za głosem rozsądku i jutro jej życie emocjonalne legnie w gruzach. nie planowała takich perypetii w ciągu tygodnia wakacji. bardzo chciała kogoś poznać i może nawet trochę poszaleć. ale to co zrobiła wykraczało poza zwykłą wakacyjną zabawę. za mocno się zaangażowała, a znając swoje ograniczenia musiała ze wszystkiego zrezygnować, żeby nie żyć później nikłą nadzieją, wspomnieniami. przeżyła swoją urocza przygodę z oceanem w tle. teraz musi wrócić do siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz