wszystko sie jebie.. niczym budowla z domino, o którą się ktoś potknął.. Nie przewraca pokoleji, runie natychmiast. ty byłeś tym kimś, budowla było moje uczucie..
masz mnie... niespostrzeżenie zadomowiłeś się u mnie, a ja przez przypadek zgubiłam kluczyk do wolności..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz