środa, 29 sierpnia 2012

feeling full with my stuff

wypłakuję sobie serce, chociaż może niepotrzebnie bo w tej jednej najważniejszej kwestii i tak nic się nie zmieniło. to zaś tylko ja i mój debilny wygląd, ale czy on ma jakieś znaczenie skoro i tak się nie widzimy, skoro i tak to tylko ja nie jestem obojętna. tylko ja się tym wszystkim tak cholernie przejmuję nie wiedząc, że w zasadzie nie ma czym.
nie wiedziałam, że jestem w stanie tak szybko wszystko zmienić. poprzestawiać swoje uczucia. zniszczyć swoją hierarchię, przeistoczyć się zaś w nieistniejącą duszę, której brakuje odwagi by żyć swoim życiem.
nie czuć tego co powinnam, mieć umysł zamroczony nieznanymi emocjami. nie wiedziałam, że tak ciężko będzie sobie radzić.

sobota, 18 sierpnia 2012

would you see me

wszystko niby okej,  nie spełniło się tylko to jedno, najważniejsze marzenie.
w końcu zrozumiałam czego tak na prawdę chcę, czego oczekuję, i dzięki czemu byłabym szczęśliwa. starałam się pomóc przeznaczeniu, ale ono, jak można się było spodziewać zaś ze mnie zakpiło nie dając więcej niż momentu szczęścia. odwróciło się plecami i zabrało mi go, w ten wyjątkowy dzień, nie dało ani momentu rozmowy

środa, 8 sierpnia 2012

come on

zawiodłam. jego i siebie. chciałam być trochę bardziej wyjątkowa, ale głupio stchórzyłam, zamiast zrobić coś poprawnie. teraz cierpię, płaczę. chociaż przez kilka momentów dzisiejszego dnia czułam po prostu czyste szczęście.
nie wiem co myśleć. chyba nie warto myśleć. analizować. czymże są moje myśli? kupą bzdet, które ranią chociaż z natury są łagodne. nie wiem czym jest życie, tak na prawdę żyjąc tylko na wprost siebie.

wtorek, 7 sierpnia 2012

underneath the sky so blue

pokaż mi swój wstyd, nie bój się już. i tak wszystko przegrane, każde z nas idzie w swoją stronę, a ciekawość jaką żyję nie daje mi spokoju. powiedz, co się tak spieprzyło, i gdzie był tego początek. czy była jeszcze nadzieja? i dlaczego to już koniec? czy czujesz winę? czy wszystko poszło na mnie.? może jednak już niczego nie ma, a świat jest takim, jakim go zapamiętałam w swojej wyobraźni...
i could give up my own live. knowing, that i used everything, what i could use, that nothing waits for me in the future, that i have lost everything, before i taste it. yeah, i want me to die. now. but it's not so easy, like it look like..