zawiodłam. jego i siebie. chciałam być trochę bardziej wyjątkowa, ale głupio stchórzyłam, zamiast zrobić coś poprawnie. teraz cierpię, płaczę. chociaż przez kilka momentów dzisiejszego dnia czułam po prostu czyste szczęście.
nie wiem co myśleć. chyba nie warto myśleć. analizować. czymże są moje myśli? kupą bzdet, które ranią chociaż z natury są łagodne. nie wiem czym jest życie, tak na prawdę żyjąc tylko na wprost siebie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz