czwartek, 29 grudnia 2011

it will never end

chyba nie tak trudno było by ci mnie przytulić bez powodu?

nie zawsze jestem w stanie być szczęśliwa. ale teraz jestem w stanie zniszczyć cały twój świat, tak jak ty to zrobiłeś z moim.

xoxo

wtorek, 20 grudnia 2011

coś czego nikt nie pokona

|kocha|pieprzę|umrzesz|oni|kocha|trzymaj|ból|idę|serce|pocałuj|nie|weź|
kochała|
 żal mi swojej duszy

sobota, 17 grudnia 2011

be free

jest sobie smutna dziewczynka, jest bardzo blisko ciebie, nie domyślałeś się, prawda?

spojrzeć mi w oczy możesz zawsze i zawsze znajdziesz w nich miłość. 




niedziela, 11 grudnia 2011

look at you

kolejny głupi film pokazujący, jak to fajnie jest być idealnym, zakochać się z wzajemnością w idealnym facecie i być idealnie szczęśliwym. oczywiście jest chwila kryzysu  w czasie której lecą smutne piosenki, ale potem wszystko kończy się namiętnym pocałunkiem, głupim happy endem,
takie nic,... a wymusza na mnie zazdrość,ból, żal, nadzieję...
 pocałunek? taki mały święty obrządek w czasie którego przekazujemy uczucia.

czwartek, 8 grudnia 2011

nie zapomnij mnie, błagałam..

i miss you. so fucking much...



przeszła przez to, tak bardzo nieprzygotowana, tak bardzo czując wszystko.
a to była tylko  gra. gra, w którą nie da się wygrać, trzeba grać, rzucać kostką, przesuwać pionki, zawierać sojusze, rywalizować ale nie można się zbytnio angażować. nie można. bo wtedy boli. bardzo, o wiele bardziej niż powinno,,,

środa, 30 listopada 2011

ziarnko piasku

stałam się silniejsza? być może. mam nadzieję. może kiedyś jeszcze raz spróbuję...
wydawało mi się, że cię poczułam. delikatny uśmiech za moimi plecami. 

wtorek, 29 listopada 2011

be fair

dzisiaj umarłam, jeden raz- tylko. mam nadzieję, że to nic złego.

to minie, z dnia na dzień, niespodziewanie uwolnisz się od tego.
musisz być cierpliwa, przestać nienawidzić ludzi i wytrzymać. 
po prostu wytrzymać.

czwartek, 24 listopada 2011

ściana złamanych serc

każdego pieprzonego dnia, obiecuję sobie że to ostatni raz "myślenia o tobie"
każdego, kurwa każdego razu to ma być ten ostatni ...
 wypuściłeś mnie z swoich rąk, upadłam na zimną posadzkę ciemności

środa, 23 listopada 2011

and the sky is grey

otwórz oczy i zobacz to, czego pragniesz. nie ma tam mnie, prawda?
nie musisz odpowiadać, chyba przestałam się łudzić...
dajcie mi spokój. pozwólcie odejść, zaginąć umrzeć..

poniedziałek, 21 listopada 2011

ktoś taki jak ty

mam wrażenie, że między nami toczy się subtelna walka. ja przegadam przerwę z nim, a ty będziesz się z nią obściskiwać. gra bez słów- bo tak prościej.

- co się dzieje?
-świat się chyba wali?
-serio?
-nie, tylko tak na niby..

środa, 16 listopada 2011

słyszysz mnie w nocy?

pamiętam ten pierwszy raz kiedy ukradłeś mi zmysły..

tak blisko...
a tak daleko..
tak często,
a tak słabo,
tak gwałtownie, a jednak
delikatnie..

sobota, 12 listopada 2011

i pogubiłam się, nooo...

przepraszam,
za naiwność,
czułość, i za to,
że cię tak mocno kochałam...
ukradłeś mi życie, zabrałeś mi je. nie pozwoliłeś mi się nim zabawić. pozostał mi tylko ból i pustka. ale wykorzystam to jakoś. jeszcze nie wiem jak ... wymyślę jakiś genialny plan...

jest złamane..

muszę zdecydowanie mniej myśleć o sobie, a zacząć o innych. polubić rozmyślanie nad ich sprawami, ich problemami. przecież ja ich nie interesuję, więc po co jestem? muszę przestać być dla siebie, a zacząć być dla nich..
chciałabym dojść na drugi koniec świata.
tam nie było by wspomnień.
czyli nie było by ciebie..
reszta mi nie przeszkadza.

sobota, 5 listopada 2011

dobrze zapomnieć

kupiła sobie butelkę najtańszego wina, i poszła do parku. jeszcze nie było późno gdy miała już totalną fazę. los zrządził, że on akurat poszedł do tego samego parku, gdy ją zobaczył samą na ławce, śpiewającą " gdy znajdziemy się na zakręcie, co z nami będzie..." odwrócił się i poszedł w drugą stronę. zobaczyła to, i wydarła się za nim: -jesteś największym tchórzem, jakiego poznałam. nie wyrabiasz na zakrętach kurwa. później popłakała się, i przytuliła do pustej butelki..

aż głupio jej było pomyśleć, że taki chłopak jak on wybrał właśnie ją. 
wiedziała, że coś jest nie tak. 
ale nie było. było tak jak być powinno. ale się skończyło.

niedziela, 23 października 2011

standard


ciągle o tobie myślę, zapełniałeś dziurę, która teraz jest pusta.
Wyzywająco pusta. Nie ma jej kto zapełnić, bo nie ma ciebie...
a było tak dobrze... tak pięknie..


wystarczyłeś abym była szczęśliwa. Gdybyś kochał, ten stan trwałby do dziś. Obracałeś każdy smutek w uśmiech. Każdą łzę w pozytywną myśl. Byłeś, to mi wystarczyło do kompletnego szczęścia. Właśnie, byłeś- nie jesteś. I to mnie boli najbardziej...

wtorek, 18 października 2011

kolejny smutny koniec...

dopiero dziś poczułam brak uczuć..


zawsze gdy trzymałeś mnie za rękę czułam, że mnie pożądasz. Dzisiaj, gdy chwyciłeś mnie za nadgarstek tylko po to, żeby mnie przytrzymać poczułam, że nic do mnie już nie czujesz. Chociaż łudziłam się jeszcze, że zaś będziemy razem, to teraz wiem, że jest to niemożliwe. Nie chcę być z tobą, kocham cię. Bądźmy przyjaciółmi. Przytul mnie. na zawsze będę dla ciebie..

wtorek, 11 października 2011

dlaczegoo?

trzeba być silnym, wziąć się do kupy i nie dać sobą pomiatać.. no przecież, to jest takie łatwe..
co to miało być? nie życzę sobie! najpierw szepczesz słodkie słówka, tulisz obejmujesz i przytulasz, całujesz jak książę z bajki i nagle znikasz? sorry bejbe, nie mamy szans...

poniedziałek, 10 października 2011

może..

nie, nic na siłę. może powinno zacząć nam zależeć?
wszystko da się naprawić. ja to naprawię, ale ty nie chcesz. to po co?

wgapiam się w ciebie... a nie sorry, w te dwa niebieskie punkciki na twojej twarzy symetrycznie umieszczone nad dołeczkami, które tworzą się gdy się uśmiechasz..

piątek, 7 października 2011

piętnaście lat

nie wiesz o co mi chodzi, gdy mówię, że muszę odejść. 

 masz w sobie to coś, przez co mimo bólu i obietnic mam ochotę zaryzykować


pamiętasz ten dzień. uświadomiłeś mi wtedy jak wiele dla ciebie znaczę. 
to było na prawdę bardzo dawno temu..

czwartek, 6 października 2011

hello, it's me. Yes only me.

ciężko żyć ze świadomością że na świecie jest tak wiele wspanialszych..

kiedy chwyciliśmy się za ręce nasze dusze oplotła cienka nić. Na tyle cienka, że już ją zerwaliśmy..

środa, 5 października 2011

puk? puk puk!

raz szczęście raz smutek, raz rap raz rock. raz ty raz brak ciebie
przyjaźń? jeden oddech, jedno bicie serc. Dwóch serc.

piątek, 30 września 2011

i don't care

dziecko zaklęte w czasie. oglądające "króla lwa" i  "Lilo i stich". Czerpiące prawdy życiowe z "Kubusia puchatka" i zakochane w " jak wytresować smoka". tak witaj u mnie gdzie nie ma miejsca na prawdziwe problemy...
nie zwracają na mnie uwagi, jestem jak powietrze. niezbędne lecz niewidoczne . nie przypominające o swoim istnieniu powietrze,...
oh... jesteś piękna! specyficznie piękna...

czwartek, 29 września 2011

i will let you go

coś się kończy. kawałeczek po kawałeczku. łza po łzie. słowo po słowie coraz bliżej końca, a my nie potrafimy tego cofnąć.

o niechciana wolności. odejdź i przepadnij. Cofnij czas o te kilka oddechów..

trudno jest uwierzyć jak łatwo mogę wszystko zniszczyć

lubię cię. 
ubóstwiam twoje oczy. 
kocham jak na mnie patrzysz..
mogę zniknąć. Nie będzie ani mnie, ani tej cholernej miłości którą pała moje serce do ciebie..

ciężko mi się żyje ze świadomością, że dla ciebie nie istnieje

poniedziałek, 26 września 2011

99 problems

Kocham cię, wiesz? Jest tylko jeden problem- nie wiem kim tak na prawdę jesteś...


Kocham to! Tylko? kocham...


wdepnęłam w gówno zwane "nieszczęśliwą miłością".
Jestem bezbronna.
Po prostu nie da się nic zrobić..

piątek, 23 września 2011

totalne zauroczenie uroczą bajką ♥

smok, który nie lata, to martwy smok
przestań na siłę być kimś, kim nie jesteś
-to zostaliśmy we dwoje?
-nie, zostałeś sam.