piątek, 19 września 2014

belive

Słuchajcie. Słuchajcie uważnie, proszę...
Dlaczego nikt nie słyszy, gdy tak głośno krzyczę? Rozrywam sobie gardło, dławiąc się własną krtanią. Dlaczego krew nie robi już na nikim wrażenia? Dlaczego bijące serce, niesione w dłoniach nie wzbudza już żadnego uczucia?
Dlaczego akurat uczucia? Łkająca pustka zapełniana kolejnym 0,5. Rozumiem to, że im wyżej wam jest tym mniej będziemy się dostrzegać. Zrozumiałam wszystko gdy udało mi się tak wyłączyć. tak bardzo chciałam, że tak mi się udało?
Ale jestem na nowo. Nowo narodzona, zmęczona przyjściem na świat.Dalej czuję swoją matkę na języku.
Chciałam tu przyjść ale już zapomniałam dlaczego. Dlaczego pozbyłam się skrupułów? Wspomnień o romantyzmie i dobrych zakończeniach? Dlaczego tak bardzo chciałam być? Pozbyć się wszystkiego otrzymując tak niewiele: egoizm-tragiczny egoizm niepotrafiący funkcjonować w społeczności, oddalający ode mnie wstyd, wypełniający dziury w niecałej mnie. Jeśli to było dla mnie to czy powinnam czuć się samotna i czuć bicie swojego serca, które zginęło chwilę wcześniej? Dlaczego akurat teraz przestałam uciekać? Dlaczego akurat teraz straciłam siły? Gdy ani ja ani on nie możemy już wrócić.
Dlaczego mam tyle pytań skoro wygląda jakby wszystko było w porządku?

Potrafię tylko pytać i żyć w odosobnieniu, odsunięciu od świata. Bez swojego sumienia. Jak można oprócz serca zgubić jeszcze sumienie?To chyba moment na kolejny początek,  ze mną prawie niezmienioną chociaż wewnętrznie zniekształcona. poskręcaną i spopieloną.
Początek.

niedziela, 14 września 2014

hard time

10.40 rano
już zmęczona czekaniem
próbuję sama siebie powstrzymywać
przed własnymi myślami

miał być wieczór
z nami
skończyło się bez słowa odpowiedzi

10:41
tylko dlaczego ja ciągle tak bardzo chcę
 nie umiem odpuścić
tylko dlaczego tak ciężko przebaczyć samej sobie?

środa, 10 września 2014

oni

dlaczego oni ciągle
na nowo
pojawiają pod innym obliczem
trzymając inne kwiaty
paląc, pijąc a ostatnim razem
przeklinając
niszczą
za każdym razem tak samo
chociaż jakby z biegiem czasu
coraz mocniej
zostają tylko we mnie
starty naskórek z pleców
pod ich paznokciami
tylko ten smak
na końcu języka

piątek, 1 sierpnia 2014

gdy jestem tak daleko

Czuje sie mniejsza
Jakbym uciekała
Skazana na porażkę
Bezsilna
Wobec własnych pragnień
Twojej żądzy
Nigdzie nie umiejąc znaleźć spokoju
Idę z jednego miejsca
W drugie
Mniej oddalone od ciebie
Wiedzac, ze moj statek czeka na mnie
Zeby bezpiecznie odwiesc mnie od moich
Najgorszych mysli
Skaczę z jednej wyspy na drugą
Tęskniąc za twoim dotykiem
Biegnę wprost na drzwi
Własnych oczekiwań
Żeby cofnąć wielkie słowa które padły
Już poza twoją uwagą,
Poza zasięgiem twojego wzroku
Po prostu położę się i zasnę
Nie oczekując niczego
Przegrywając w ostatecznej walce

niedziela, 29 czerwca 2014

yesterday

today is the day
i'm gonna survive
and i don't really care
if you were there yesterday

tonight is the night
i'm not gonna sleep well
and i care like hell
that you weren't with me
yesterday's night

niedziela, 1 czerwca 2014

przeszłość

tym razem, naprawdę zrozumiałam
chociaż dalej nie pozbyłam się kłamstw
z własnej głowy
ciągle gdzieś tam huczy myśl o nim
zakochanym we mnie
ale nie wiem jak bardzo musiałby to ukrywać
żeby przestało by to być tylko moją mrzonką
ciągle wierzyłam, ciągle  czekałam
odczytywałam błędne sygnały
sprzeczne, jeden bardziej od drugiego
i czekałam, na okazje, która miała mi spaść z nieba
ja miałam się tylko załapać
pięknie stać, a on miał kochać
nie kocha.
wiem.

środa, 14 maja 2014

walc kwiatów

nie mieszczę się w sobie,
kurczę własne myśli
nie odróżniam swojej przestrzeni
nie wiem gdzie ją mam
zaczęłam słuchać Czajkowskiego
być łabędziem
gdy tak naprawdę,
miałam pstre upierzenie
niewyparzoną gadkę
nietrzymający w napięciu ton
myślałam, że z tym da się żyć
trzymałam swoje myśli na uwięzi
krzyczałam do siebie
'wracaj'
'stój'
'nie skacz'
skoczyłam.

poniedziałek, 12 maja 2014

był wysokim brunetem
o niebieskim spojrzeniu
i nie pozwolił nam się kochać

obrócił w nicość i odszedł
zostaliśmy sami
ale z trzecim głosem w głowie
kto potrafi nam powiedzieć
co mamy zrobić
gdy wszystko się rozpada
pękają szwy
kruszą się rzeźby
wypadają okna
stoimy, czekamy po środku
czujemy chłód nadchodzących lat
żołnierski chód
ostrość nagich ciał

sobota, 19 kwietnia 2014

love story in the church

wszyscy jesteśmy samotni. wszyscy kłamią.
prościej powiedzieć, że nie jesteśmy sobie przeznaczeni
chociaż wiem, że to moje złamane serce,
 gdy ty tylko na mnie spojrzałeś
to nie powód do złamanego serca
ale to już ja. spragniona.
naprawdę spragniona.
chaotycznie czująca. głębokie uczucia
do tych  których widzi.
moja dusza. poznaje, zakochuje sie. i przywiązuje
wszyscy będziemy samotni. pod koniec, gdy już nie będzie powrotów.
gdy będziemy mówili prawdę
ale przecież wszyscy kłamią.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

I zaś czuje ta bliskość. Zaś zajmujesz cały mój umysł, ciekawe czy ty tez byś mi na to pozwolił? Chociaż po części wtargnąć do twoich myśli. Nawet nie wiesz ile by to dla mnie znaczyło. Sama możliwość, ze jesteś na świecie, taki perfekcyjnie idealny, tak niedaleko mnie, taki rzeczywisty i własnie być możne myślący o mnie...
Ale o czym ja myślę. Sama wiem, ze to nie jest możliwe. Ta twardo stąpająca część nie o tym wie. Lecz ja składam sie z tylu, niepogodzonych ze sobą partii....
Nie, nie jestem kochana. Zaś sie o tym przekonałam, .
Część mnie umarła. Kolejna. Jak długo jeszcze muszę to znosić, zanim nie oduczę sie kochać niewłaściwe osoby.

wtorek, 18 marca 2014

to you

mam marzenie.
marzenie do spełnienia.
mam marzenia do spełnienia.

Kochanie, widziałam cię tamtej nocy 
Jakaś kobieta obejmowała cię mocno
Nikt nie wie co czułam w środku
Wszystko co wiem, to, że odeszłam i płakałam

Wiem, ze mówili, że to tylko znajoma
Ale ja widziałam jak wciąż się całowaliście
Moje oczy, czy one mnie oszukują?
Dlaczego obejmowałeś ją tak czule.?


Wciąż chcę, żebyś został.
Wciąż kocham cię mimo wszystko.
Wciąż nie chcę, byś kiedykolwiek odszedł.
Chłopcze, po prostu mi odpowiadasz.

Mam marzenie.
Marzenie do spełnienia.
Niegrzeczne marzenia.
Do spełnienia.

Każesz mi cierpieć. 





Otis Redding- i've got dreams to remember/luźna inspiracja. 


wtorek, 4 marca 2014

nothing changed at all

wiele rzeczy odpływa,
niekochanych
inne pozostają, odbijają się na nas
od nas
w nas
we mnie?
ciemność, światło, brzask
i zaś to samo, rzecz przypłynęła
z powrotem
do przeklętego portu
niezaspokojonego serca
najbardziej porywczego ze wszystkich
do mnie?
zmierzch.
jeśli na prawdę mocno zamknę oczy,
to to wszystko stanie się prawdą
to co pod spodem
to co we mnie?

sobota, 1 marca 2014

i was there.

bez cofania sie w czasie zmieniam przeszłość. czy to nie dziwne, jak wiele zależy od naszej perspektywy. był dla mnie ważny, był, był i ciągle jest. obojętny, zobojętniony, nie dla mnie. nieodpowiedni, nie chcę go takiego, a jednak wydawało by się, że to on jest tym jednym,  na którego czekałam, który jest mi przeznaczony. trochę się pogubiłam wirując w tańcu z innymi, nieprzerwanie mając nadzieję, że on chociaż na mnie patrzy znad ramienia tej swojej . nigdy sie nie spodziewalam że to się tak potoczy. że ta zazdrość, ta niecierpliwość, to zatracenie, że to wszystko mnie dotknie, a ja nie potrafię się z tym uporać, tak bardzo mnie to przerasta.
nawet nie wiem czy to miało znaczenie nie tylko dla mnie, bo ja ciągle żyję nadzieją, że on też. że on też coś czuje, że się przywiązał, że pamięta, że nie chciałby zapomnieć, że nie chciały tego stracić, że jest o co walczyć, że byłoby o co.

niedziela, 16 lutego 2014

it should not has happened

chcę odlecieć
czy weźmiesz mnie tam, do siebie?
zawirujemy w tańcu
za każdym obrotem będę widziała
twoją tęsknotę w oczach
za wolnością
dobrze, zostaw mnie/
nie chcę, żeby ciebie to bolało
dałeś i dajesz mi tak dużo/
wystarczy, poradzę sobie
może nie od razu ani perfekcyjnie
ale jakoś będzie.
sama odlecę, daleko
tak daleko, uniosę się ponad
to wszystko

wtorek, 4 lutego 2014

...

Kocham cię tak bardzo, że nie zliczę sposobów
Umarłem dla ciebie, a ludzie mówią tylko:
"On nie jest w twoim typie"
Nigdy nie mają dość deptania po mnie
I nigdy nie będą wiedzieć, kiedy się zjawię
I co znajdę
Nie pozwól im wyprać sobie mózgu
Czy nie wiesz...

Dziewczyno, wkrótce będziesz kobietą
Proszę, weź mnie za rękę
Dziewczyno, wkrótce będziesz kobietą
Wkrótce będzie ci potrzebny mężczyzna

Nikt mnie nigdy nie rozumiał
Lecz ich słowa, dziewczyno, ranią jak nóż
"To nie jest dobry chłopak"
Cóż, wreszcie odnalazłem to, czego szukałem
Ale ukrócą to, gdy tylko nadarzy się szansa
Na pewno
Skarbie, zrobiłem co mogłem
Reszta zależy od ciebie...

poniedziałek, 20 stycznia 2014

paper dreams honey

wszyscy, wszyscy, wszystkim. wiedzą
siedzę tam i już mnie nie kochasz,
świecie. jestem tu. daleko,
bliżej niż sądzisz. wiem więcej,
niż sama bym chciała
słucham, obserwuję, czuję, doświadczam,
zdobywam to.
chcesz być moją dziewczyną
dam ci wszystko 
chcesz mnie? nie, prawda? nie mam nic,
odejdę, dobrze, ale i tak wszyscy będą o tym mówić
nie, już nie jestem zła, tylko wiesz, 
to mogło być prostsze.